Jeden wart drugiego.Belka dawny działacz ZSMP i PZPR, uwikłany w aferę PZU łamie konstytucje i jako prezes NPB decyduje kto ma być ministrem finansów, facet, którego jedynym osiągnięciem było wprowadzenie podatku i zrzeknięcie się roszczeń Polski wobec Niemiec. Ten, który dzięki polityce grubej kreski uniknął sprawiedliwości i jeszcze dzięki powiązaniom z kolegami ubekami intratne piastował posady...Spóźnił się 1,5 godziny na spotkanie ze studentami, następnie zabrał im zniżki (bo nie każdy student jest biedny) i gadał, że studia powinny być płatne. Paszoł won
***** ***