A ja dojadam po kocie - kupuję mięso, jeśli jest dobre i świeże to kot zje, zje też następnego dnia (jeśli faktycznie było świeże), ale już na trzeci dzień mięsa z tego kawałka nie zje, choć oczywiście trzymane było w lodówce. Gdy więc kot nie chce to czas ugotować dla siebie. Czasem nie chce jeść tego przyniesionego właśnie ze sklepu, teoretycznie świeżego - przecież nie wyrzucę, zużyję sama, bo na mój na węch nie wygląda na zepsute. W sumie więc - dojadam po kocie, albo - dojadam to, czego kot nie zje.:D
Jan Szyszko stworzył ustawę mega potrzebna z punktu widzenia obywatela tj. Żeby wyciąć drzewo które przeszkadza na działce ale tym samym pozwolił (świadomie na 100%) na wycinkę pomników przyrody przez wszelkiej maści cwaniaków. A poza tym uratował puszczę przed kornikiem i to powie każdy wykształcony w tej materii człowiek. Wiadomo ze niemieckie wilczki powiedzą inaczej tylko skąd one czerpią wiedzę ?
Gdyby go ksiądz gonił to by się mu podobało.