Ja mam prawie 40 lat, także było mi dane obserwować w "pracy" każdego prezydenta RP po 89 roku. I każdy nie był idealny. Wałęsa był prostym chłopem, który często mówił takie głupoty, że później musiano go tłumaczyć. Kwaśniewski miał problem z alkoholem. Kaczyński, chodząca, mlaskająca porażka. Komorowski, czasami jak gdzieś pojechał, to wiadomo było, że narobi wstydu. Ale ten obecny, to bije ich wszystkich na głowę. Kompromitacja to za mało powiedziane. Gdzie nie pójdzie, to śmiech (spotkania pod kiblem), a jego teksty o inflacji, angielski z Davos, czy o ojczyźnie dojnej przejdą do historii.
Skąd się biorą te normy takie same dla wzystkich. Czy do silnika o pojemności 1,5l wlewamy tyle samo oleju so do silnika o pojemności 5l. Jeden ma 170 cm wzrostu i 70 kg a drugi 200 cm i 130 kg ale normy są jednakowe, systematycznie od lat zaniżane. Coraz więcej ludzi ma być zdiagnozowanych i leczonych na skróty. Zamiast leczyć przyczyny walczy się ze skutkami. Jeżeli w samochodzie zapali się kontrolka ciśnienia oleju to wyciągamy żarówkę czy dolewamy oleju....
Wujek google też już nie mówi prawdy, wszystko jest zmieniane na bieżąco i dostosowywane do dzisiejszych standartów. Dużo można pisać
są momenty, kiedy brzydzę się sobą, i wstydzę, że jestem polakiem... ale czytając większość wypocin tutaj zamieszczonych, wiem dlaczego. cóż mogę dodać, może tylko, że koło ch*ja mi to lata.
Ja mam prawie 40 lat, także było mi dane obserwować w "pracy" każdego prezydenta RP po 89 roku. I każdy nie był idealny. Wałęsa był prostym chłopem, który często mówił takie głupoty, że później musiano go tłumaczyć. Kwaśniewski miał problem z alkoholem. Kaczyński, chodząca, mlaskająca porażka. Komorowski, czasami jak gdzieś pojechał, to wiadomo było, że narobi wstydu. Ale ten obecny, to bije ich wszystkich na głowę. Kompromitacja to za mało powiedziane. Gdzie nie pójdzie, to śmiech (spotkania pod kiblem), a jego teksty o inflacji, angielski z Davos, czy o ojczyźnie dojnej przejdą do historii.