tak, mi się dzisiaj omal nie wje**ła pod koła blondi zapatrzona w telefon... z powyższych punktów nie wykonała niemal żadnego o rozglądaniu się i zatrzymywaniu, po prostu lazła jak krowa... a wyciąganie krowy spod tramwaju byłoby nieciekawe...
Nie dość, ze naziol to jeszcze guzik wie o prowadzeniu spółki. Gdyby każdego prezesa można było wsadzić na nie osiągnięcie wyniku powyżej inflacji to by więzień nie starczyło. Prezes zawsze może powiedzieć, że wybrał obligacje jako obarczone mniejszym ryzykiem i obronił część majątku przed inflacją. Nikt nic by mu nie mógł zrobić. Niech ten pan już pójdzie na emeryturę.
Znam to powiedzenie już kilka lat: ale proszę wyobraźcie sobie, że tak zryło mi ono psychę, iż przed każdym rozpoczęciem "dwójki" upewniam się, że nie jest to sen ...
tak, mi się dzisiaj omal nie wje**ła pod koła blondi zapatrzona w telefon... z powyższych punktów nie wykonała niemal żadnego o rozglądaniu się i zatrzymywaniu, po prostu lazła jak krowa... a wyciąganie krowy spod tramwaju byłoby nieciekawe...