No i co ztego? Miałem parę psów i zmieniały się w postać z bajki jak brałem smycz do ręki. Jeden był taki że jak powiedziałem rodzicom że po południu idę z nim na spacer to chodził za mną krok w krok żebym czasem nie zapomniał.
Kiedyś jaguar był jakimś wyznacznikiem statusu, ale tylko w Polsce bo poza tym że byl zagramaniczny to sklepany rowboe na odpierdziel co polonez a dzisiaj jedno nie istnieje, drugie mają chińczycy i w przypadku trzeciej opcji nic się nie zmieniło jaguar tylko dumnie brzmi:]
No i co ztego? Miałem parę psów i zmieniały się w postać z bajki jak brałem smycz do ręki. Jeden był taki że jak powiedziałem rodzicom że po południu idę z nim na spacer to chodził za mną krok w krok żebym czasem nie zapomniał.