Przecież bąkiewicz zanim ogłosił upadłość swojej firmy, to okradł klientów na kilka milionów. Później przepisał wszystko na żonę i wziął fikcyjny rozwód. Ukradziona kasa procentuje na koncie, a ten piedrolony naziol pali głupa. Od pisdzielców też dostał kupę kasy. ***** *** i bąkiewicza!
Przecież bąkiewicz zanim ogłosił upadłość swojej firmy, to okradł klientów na kilka milionów. Później przepisał wszystko na żonę i wziął fikcyjny rozwód. Ukradziona kasa procentuje na koncie, a ten piedrolony naziol pali głupa. Od pisdzielców też dostał kupę kasy. ***** *** i bąkiewicza!