To było praktykowane na tzw półpoście - na połowe postu. Nazywało się ,,wybić żur". Praktykowane tam gdzie były panny na wydaniu. Jeżeli którejś pannie czegoś nie napsocono to oznaczało, że jest nielubiana i nie ma szans na zamążpójście. Zapytajcie starszych ludzi, niektórzy jeszcze to pamiętają.
Widok z okna. po lewej slońce na niebosklonie i trawa na ziemi. Co tu dziwnego??? Dziecko jest dziecko.