Ale o czym mowa? Mam dwie córki w przedszkolu i żadna nie ma religii. Starsza jest w zerówce więc mieć jej na pewno nie będzie. Serio gdzieś jest religia w przedszkolach?
I pomyśleć, że kiedyś bałem się co palnie Wałęsa, albo czy Olo nie zapił, albo czy żona Lechowi znowu nie będzie sprawdzać czy ma zapięte wszystkie guziki, albo czy miś Komorowski gdzieś nie przyśnie. Nie mamy szczęścia do prezydentów, ale kogoś tak żenującego chyba nikt się nie spodziewał.
Ale dlaczego? Co winne dzieci że mają zje...ch rodziców żeby je posyłać na plebanię? Różni psychole, dewianci często biorą się stąd że w dzieciństwie przeżyli jakąś traumę, chcecie hodować następne pokolenia zje...w?
Słuchając komentarza kierowca i jego partnerka (o ile ma prawo jazdy) powinni przypomnieć sobie przepisy ruchu drogowego.