Oni ciężko pracują. Jeżdżą od plebani na plebanię jednając się z kapłanami w ramach sobotnich wieczorów duszpasterskich. To wyjątkowo wyczerpujące zajęcie. Czasem do utraty tchu.
To chyba raczej oznaka przepitego, przepalonego i przeżartego wysoko kalorycznym żarciem zdrowia. Ale w sumie też tak mam. zestarzałem się o 40 lat za wcześnie. Lecz nie zwalam tego na starość tylko na picie i żarcie. Zakrapianie małą ilością sportu. A to tylko moja wina a nie starości. Gdybym urodził się 100 lat wczęśniej i musiał z.pierdalać na polu a nie przed kompem to bym nie była aż tak straty jeszcze.
a;cyferki; mówię ze wystarczy przeprosić. Kapujesz czy nadal będziesz klepał trzy po trzy. Zwykle przepraszam i niech dalej sobie budują mit państwowości na powieściach Szewczenki wiadomo ze wyimaginowany ale jednak mit.
Kolega z Sosnowca pyta o link do materiału z tą przypadłością.