Ateista niczym się nie różni od wierzącego, oboje mają wspólny mianownik: wiara. Jedni wierzą drudzy nie-wierzą a oba typy nie maja pojęcia co to będzie :)
Jak tak dobrze na Białorusi to po kija pcha się do nas? U nas już parę razy mu zabrali telefon, buty, bili, a on i odżywiony i ubrany i wyleczony i z telefonem, ale do przejścia nie chce cwaniak iść. I wytłumaczone.
W Polsce po staremu.