Julka ma przecież 28 lat, za dwa lata powinna już przekroczyć tę 200 tys oszczędności, razem będą mieć już conajmniej 220k na wkład własny i na samochód (może nie najnowszy), a wesele można odpuścić albo zrobić skromne dla najbliższej rodziny
Trzeba być kompletnym de**lem, żeby stwierdzić, ze lepiej płacić 2 tys pracownikowi i 3 tys składek na zusy i srusy w imieniu pracownika, niż płacić 5 tys pracownikowi.
Kto czekał aż w łeb dostanie?