Pisowcy to są jednak bezczelni. Ja obecnie mieszkam w woj pomorskim i tam wszędzie są plakaty pisowca, Jaworskiego. Tak, tego samego, który zaorał stocznię w 3mieście :) I bez wstydu wystawia swój pysk na publiczny widok, bo liczy na kolejne lata przy korycie.
Bolszewicy jak wkroczyli do Polski w 1929 roku to smar, towot sprzedawany w wiejskich sklepikach smarowali po chlebie myśląc,że to marmolada. Podobnie na krem Nivea mówili, że to ekskluzywny smalec z dodatkami zapachowymi. Pastę do zębów wcinali myśląc, że to słodycze.
To o stworzeniu świata też jest dobre. Z drugiej strony rozważania o świetle, którego ciemność nie ogarnęła są ciekawym opisem Wielkiego Wybuchu.