Wieki temu spędziłem trochę czasu na wyspach. Pracowałem chwilę na budowie wraz z innymi ciołkami podesłanymi przez agencję pracy. Kilku młodych angoli dorabiających na wakacjach, kilku obiboków i drugi Polak, kumpel. Jakbym nas tam widział. A żebyśmy cokolwiek robili, trzeb było nas znaleźć w ośmiopiętrowym budynku. Szczęśliwie, nikt nie spodziewał się wiele po ludziach z tymczasówki.
Kot 1:0