W tym co tutaj jest opisywane, nie ma niczego niezwykłego.
Poszła na emeryturę, wzięła odprawę, wróciła, drugi raz już nie weźmie odprawy gdy będzie drugi raz odchodzić.
Czy teraz czy później, różnicy żadnej nie ma.
I tak jest zapisane że się należy jeden raz.
Jakby wzięła raz jeszcze, to wtedy można alarmować, ale teraz wszyscy się spuszczacie a przepisów ni w ząb nie znacie.
Do XI wieku klechy mogły mieć żonę, nie było celibatu, dopóki jednego papieżowi skrytemu pe**łowi coś nie odbiło. Orzekł, jak to na papieża przystało, nieomylnie, że od teraz ma być celibat. I zaczęły się problemy.
Wszysko qrwa przez Tuska..............