Ale gdyby tak Jarek się wreszcie zdycydował... to niech i będzie ciężko... - żelaznemu elektoratowi tego de**la. I się należy zawszedziewicom i wiecznym zwisom.
Wiadomość krąży po Polsce widzę jak jakaś sensacja. A znam sprawę, więc fakty są takie:
1. Proboszcz chce działkę, by w sąsiedniej wsi wybudować kościół, przez część uważany za niepotrzebny, a przez część potrzebny, jak to zwykle bywa w Wilkowyjach.
2. „przekleństwo” to fantazja redaktorów GW, która zaczął żyć własnym życiem i „rozławiła” sprawę na całą PL. Proboszcz zorganizował różaniec w intencji „oświecenia radnych przez ducha św. by zmienili decyzję”. Co GW radośnie opisała jako „przekleństwo” i wycenił działkę (1 ha łąki) na 2 mln. GW i
Ale gdyby tak Jarek się wreszcie zdycydował... to niech i będzie ciężko... - żelaznemu elektoratowi tego de**la. I się należy zawszedziewicom i wiecznym zwisom.