Patrząc po tempie szczepień w Polsce, to chyba jednak modlitwa działa. A, nie... jak się chłopy o deszcze modlą to też działa - zawsze potem, wcześniej czy później, pada deszcz!
Co za de**l każe dziecku mówić "nie ma za co"? Zawsze jest za co, skoro się dziękuje. Jak pójdzie taki dzieciak do pracy i zacznie mówić "nie ma za co" to mu wpierniczą roboty za 3, no bo przecięż nic nie robi, gdy mówi "
nie ma za co".
Durna pinda