Pamiętacie, był kiedyś w serialu Dr. House taki odcinek, kiedy geniusz od nauk ścisłych faszerował się syropem od kaszlu z psychobolami, żeby zgłupieć i móc zaakceptować swoją laskę? Ku**a, mam tak samo! Chleję, żeby wytrzymać z moją starą, która jest głupsza od młotka
I co z tego, że dostałaś na dzieci 18 tys zł, jak nadal nie mają nawet jednego porządnego komputera z szybkim Internetem, więc e-nauczanie leży odłogiem. Ale w sumie to nieważne, bo co tam jest z nauki - nic! Twoje dzieci narobią dzieci, dostaną socjal, i będą żyć lepiej niż te, które się uczyły!
Ten z prawej napity