Ale żeby dodać pikanterii całemu zdarzeniu nie ma podstawy prawnej do nałożenia mandatu karnego za używanie świecy dymnej w Parku Narodowym, czy Rezerwacie Przyrody. Kto zgadnie dlaczego?
Serio koleś w s**ience polał kogoś wodą w dzieciństwie i teraz ten ktoś chciałby poświęcić czas i środki, żeby unieważnić "sakrament" w znaczenie którego i tak niby nie wierzy? Chyba w takim razie nie do końca wychodzi mu ta niewiara. Jeżeli jest się osobą niewierzącą to raczej powinno się mieć na to spokojnie wy.ebane. Rozumiem jak ktoś chciałby zmienić wiarę, chociaż tutaj też niby nie powinien się przejmować faktem bycia ceremonialnie polanym wodą bo niby w jego znaczenie już też nie powinien wierzyć.
Bo zapomniał wrzucić kierkowskaz