Z reguły doprowadzony jest eskortowany przez dwóch pracowników służby więziennej, a nie ochroniarzy, więc tutaj raczej chodziło o jakiś bezstresowy sąd, który doprowadza miłym słowem i z uśmiechem na ustach. Pewnie w jakimś lewackim kraju.
To jest wiocha i to w najczystszym wykonaniu. Pomijając fakt iż nie ma informacji iż jest to kwota netto czy brutto, pewnie netto z tym że przy umowie na najniższą krajową. Nie całe 9000 zł za pracę przez 30 dni (to prawie jak w chinach, jedynie desperaci i osoby kochające samotność przystaną na takie warunki). Pragnę zauważyć jedną istotną rzecz, którą większość pomija widząc tytuł. Przez 30 dni trzeba się za granicą jeszcze utrzymać, pomijając piwo, papierosy i inne używki to cała reszta też nie kosztuje jak w biedronce. Hotelu też raczej nie ma w tej cenie :)
Z reguły doprowadzony jest eskortowany przez dwóch pracowników służby więziennej, a nie ochroniarzy, więc tutaj raczej chodziło o jakiś bezstresowy sąd, który doprowadza miłym słowem i z uśmiechem na ustach. Pewnie w jakimś lewackim kraju.