Wiochy tu żadnej, reklamóweczka wielokrotnego użytku, więc lepiej gdy zostanie zużyta zanim zasili stos na wysypisku. No cóż moźliwe, że w swoim kolektywie rówieśniczym jej aparycja odbierana jest inaczej niż przez tych, krórzy dodatki noszą kosztowne. A każdy kto pragnie się z niej wyśmiewać niech dożyje lat sędziwych.
Jakby była biedniejsza to jej geniusz na nic by się zdał bo by nie dała rady wyjechać za granicę i tam się uczyć. Polska nie była krajem dla genialnych kobiet, dlatego łatwiej było opatentować coś na męża bo środowisko naukowe było wybitnie seksistowskie.
Zmienili już nazwę, na początku faktycznie było "koszulka z bambusem".