Ja bym ją puścił wolno. Jedynie sprzedał bym jej firmę i majątek. Założył bym co miesiąc średnią krajową i tak przez 30 lat. Jeśli nie starczyłoby to ścigałbym komornikiem, a jaśliby starczyło resztę bym dał tytułem odszkodowania za utratę pracy reszcie.
a to robią słoiki niby warszawka znam to z autopji, nie żebra, dostarczam meble do pokemonów którym wiertarka przeszkadza o 20. Dla mnie korpo to de**le. Ludzie cencie się. Nawet nie masz tego 9 gdzie wyje**ć. Myślcie
co można powiedzieć o czopkach, które w świecie otwartych granic narzekają, że ich trzymają w klatce? nie podoba ci się, że jest 500+, wyjedź, realizuj swoje marzenia, bądź wolny.
I się dziwicie ,że jest taka znieczulica na ludzką krzywdę.