poparzyłem się tym goownem kiedyś w kolano; spuchło, piekło, bable... specjalne maści ręcznie robione lekarz zalecił; dwa tygodnie się goiło paskudnie paprząc i boląc jak sqrwysyn... najlepsze, że rosło toto na terenie ośrodka rekreacyjnego gdzie kupa dzieciaków się bawiła; zgłosiłem dyrekcji natychmiast - i trzeba przyznać, zajęli się tym i usunęli od razu... polecam dobrze zapamiętać jak to cholerstwo wygląda....
chyba każdy zgodzi się że opiekanie niewiadomo jak powstałych zielonych kul jest lepsze