Gościu wiezie fiestą późne rocokoko kupione za flaszkę od kolegi by na trawnik postawić, a wy dysputy religijne prowadzicie. Mieczami łby sobie pourzynajcie a ateistom dajcie spokój :)
U mnie 6310i na półce w 5x lepszym stanie leży, bo kolekcjonuję telefony. W 2003 roku kolego to 6310i była przeżytkiem i tylko stare grzyby nie umiejące ogarnąć Symbiana / Windows Phone\Mobile z 6310i korzystały. To był dobry telefon, ale w 2003 roku było już tyle smartfonów na rynku, że było w czym wybierać. Przełożyłam sobie niedawno kartę SIM z mojego S8+ do 6310i i czułem się jak po przesiadkę z Audi A8 D5 do Fiata 125P. Panie, to ma nawet bluetootha! Co z tego, jak nie sparujesz to już z żadnym zestawem samochodowym albo głośnikami JBL, bo 6310i nie obsługuje profilu A2DP. No ale jakość r
Widać jak wiele osób wypowiada się choć absolutnie nie rozumie.
Generalnie problem jest taki: tworzę postać i jakoś się z nią identyfikuje. Gra cały czas pozwala mi na wybór. Mogę być super gościem podrywającym laski, mogę być aseksualny, albo także lubić w d..., tak samo tworzę laskę mogę gwałcić wszystkich facetów, laski, albo być aseksualny. Nagle gra wymusza na mnie jakąś decyzję, którą cały czas pozostawiała mojej woli i mojemu wolnemu wyborowi, no i nagle imersja pada. Tak samo wyglądałoby to gdybym mógł być pacyfistą w grze, ale na koniec jednak muszę zabić. Bo gra mnie do tego zmusza.
I to mnie się podoba. Babcie ucieszone i szczęśliwe, a nie z łokciami w oknie albo na klęczkach w kruchcie z zaciętą miną.