Zawsze niezmiennie zastanawia mnie to, w jakim celu ludzie magrywają przebieg swojego życia? Przydarzyło mi sie w życiu mnóstwo mniej lub bardzej id**tycznych wypadków, ale żadnego z nich nikt nigdy nie uwiecznił, bo kurrrrrrrr......aaa po co???
Coś w tym jest... Pracowałem kiedyś z arcykatolikiem. Ten zaczadzony dzban zawsze powtarzał, że trzeba dużo cierpieć na ziemi, żeby mieć lekko w niebie. Ciekawe czy rozklekotana d**a dziecka jest odpowiednim cierpieniem i upoważnia do zbijania bąków w królestwie niebieskim?
Jak narazie to zasiedlają miasta i wprowadzają swoje strefy szariatu . W Birmingham i kilku jeszcze miastach uk w zeszłe Boże narodzenie gdzie burmistrzami są panowie beżowowi nie ubierali choinek i nie przystrajali w stroje świąteczne miast w których rządzą jednym słowem nie chcą sie asymilować i wypychają chrześcijaństwo i wprowadzają swoją wiarę
Dżabać fejsbuk