Jest mnóstwo dorosłych kobiet które nie potrafią się sobą zaopiekować, szafki nie powiesi, gniazdka elektrycznego nie naprawi, koła w samochodzie nie wymieni.
W teorii niby fajnie tylko przed sądem facet zawsze jest na przegranej pozycji, rozwód, alimenty, opieka nad dzieckiem, oskarżenie o przemoc, o gwałt itp. sąd na ogół bierze stronę baby. Nie wiem jakby chłop się musiał gimnastykować i jak dobrego mieć adwokata żeby wyjść z takiej sprawy z tarczą.
zasikane coś u czegoś nie przekona mnie ani do szczoszka z Żoliborza ani do rudego z Berlina czy tam ich wybrańców...