A ja sobie spokojnie popijam kawkę z dobrą cremą i czytam: "Osiągnięcia naukowe potwierdzają pozytywny wpływ religii na
zdrowie psychiczne, społeczne i fizyczne człowieka. Religijność i duchowość stanowi ważny aspekt zdrowia i wpływa na jakość życia człowieka. W grupach osób bardziej religijnych obserwuje się m.in. niższy poziom lęku, większą odporność na stres, zmniejszone ryzyko wystąpienia chorób
układu sercowo–naczyniowego oraz niższy wskaźnik umieralności w przebiegu chorób
przewlekłych" (Akademia Medyczna Lublin). I śmieję się z tych waszych mądrości frustrata nawiedzeni post
Uuu... A rabina to też dotyczy?