To jest dobry pomysł. Ten kto nie odwoła bo zapomniał powinien zostać obciążony kosztami wizyty, jeśli ktoś udowodni że nie odwołał bo się nie dodzwonił to wtedy kosztami obciążona zostanie przychodnia w której nie odebrano telefonu. Maksymalny czas oczekiwania na rozmowę powinien być poniżej 5 minut.
Ten kto sie tu wypowiada na temat sprzedaży gospodarstwa, czyli ojcowizny, rodzinnej ziemi ktora byla przekazywana z pokolenia na pokolenie przez dziesiatki a nawet serki lat jest po prostu miejskim im****lem i tego nie zrozumie. Dla niego gospodarstwo bedzie zawsze traktowane jak przedsiebiorstwo a nie dziedzictwo.
To ten rzad teraz rzadzi i ma sprawę nowego ladu rozwiazac a nie pisiorscy.
Ale o co chodzi? Spoko krasnal.