Nie wiem po ki wuj robić jakąś nową wersję. Ktoś z młodszego pokolenia w ogóle kojarzy Dołęgę- Mostowicza i Znachora? Starsi kierowani sentymentem pewnie będą woleli starą wersję. Zresztą w starej na ekranie wystąpili niedoścignieni mistrzowie: Bińczycki, Dymna, Trela, Fronczewski, Barciś. Aktorzy do których współcześni nie mają startu. Znachor to w sumie nie mój klimat (chociaż lubię niektóre książki Dołęgi-Mostowicza), kiedyś obejrzałem, przeczytałem, tym nowym w ogóle nie mam zamiaru zawracać sobie głowy.
Zajął pierwsze miejsce w wyborach na prezydenta Polski (bo czy wygrał w swoich drugich wyborach to sprawa dyskusyjna) a został zwykłym długopisem i podnóżkiem satrapy z Żoliborza, prezydentem pisowców a nie prezydentem Polaków. Do tego strojąc głupawe miny i wypowiadając kretyńskie teksty został pośmiewiskiem na miarę bardzo kiepskiego komedianta a nie polityka, męża stanu. Żałosny typ, najgorszy prezydent w historii Polski. Nachapał się już dosyć, jeszcze przez te dwa lata dalej się nachapie i potem niech spier...a z polityki jak najdalej.
Tylko durnie się śmieją! Ucięcie kawałka i rzucenie w trawę to nie rozwiązanie. Niemcy mają podział na służby - jedni na szybko zabezpieczyli teren i wprowadzili sygnalizację a potem przyjedzie inna służba i nie tylko utną koniec gałezi, ale cały konar czy drzewo usuną i oszacują czy nie ma zagrożenia innymi suchymi konarami.
No ludzie najnormalniej to k**wy są...