Bolszewicy jak wkroczyli do Polski w 1929 roku to smar, towot sprzedawany w wiejskich sklepikach smarowali po chlebie myśląc,że to marmolada. Podobnie na krem Nivea mówili, że to ekskluzywny smalec z dodatkami zapachowymi. Pastę do zębów wcinali myśląc, że to słodycze.
Ty, antykamera (że użyję tylko jednego, twoich nicków) wraz z autorem tej grafiki, bo pewnie kradzione, musieliście leżeć w sali id****w. Noworodek ani nie uznaje ani nie odrzuca bogów. Nie ma poglądów. A jeśli czemuś miałby być bliższy, to pewnie uznaniu matki za boginię życia.
Ruchoń wielki chooj ,funkcjonariusz propagandowy PISich złodziei i oszustow