A ja bym urządził w kościołach domy publiczne. Niewielkie róznice bo płacić trzeba nadal, wafla do ust nie bierze płacący tylko opłacana, wychlać mogą wszyscy a nie tylko burdel mama itd. Księży można zatrudnić jako męskie dz***i bo w tym towarzystwie jest wielu rozkalibrowanych, lubiacych mieć przetasowane trzewia a i czymś ciepłym w ustach nie pogardzą. Działalność prawie taka sama a przynosząca o wiele wiecej przyjemnośći.
Jezioro i panorama na drugim brzegu też niczego sobie 🙂