I choćby tysiąc atletów zjadło tysiąc kotletów, to na pochyłe drzewo i Salomon nie naleje. już nie mówiąc o gatunkach w ujęciu poziomym. Luuudzieeee !!
Wszyscy w jego gabinecie byli totalnie naje_bani. Pochlali o powrocie z delegacji... rządowej... Hahahahaha. Ja też lubie się napić po powrotach z wycieczek, ale nie bawię się wtedy głośnikami qrwa.
Mylisz się to od powstania kościoła katolickiego to już był biznes.