180cm też nie musisz mieć, w ogóle nie musisz być przystojny, ani nawet się o nią troszczyć, możesz ją traktować byle jak, tylko czasem kup jakiś ciuch, czy daj na kosmetyczkę i jest ok...
Przypomina mi się Kent Paul z GTA Vice City "owszem mój klient wygląda na bandytę, ale nie znaczy, że nim jest. Wysoko sąd wygląda na id**tę, a to nie znaczy, że nim jest."
I wtedy oboje mamy prze.je.bane