Wiadomość krąży po Polsce widzę jak jakaś sensacja. A znam sprawę, więc fakty są takie:
1. Proboszcz chce działkę, by w sąsiedniej wsi wybudować kościół, przez część uważany za niepotrzebny, a przez część potrzebny, jak to zwykle bywa w Wilkowyjach.
2. „przekleństwo” to fantazja redaktorów GW, która zaczął żyć własnym życiem i „rozławiła” sprawę na całą PL. Proboszcz zorganizował różaniec w intencji „oświecenia radnych przez ducha św. by zmienili decyzję”. Co GW radośnie opisała jako „przekleństwo” i wycenił działkę (1 ha łąki) na 2 mln. GW i
Co wy prawaki macie z tymi kobietami? Kiedy to straciliście kontrole? U muslimów tak nie jest. Jakim trzeba być jełopem aby oddać żonie trzymanie kasy? Myślicie ze taki Trump oddaje żonie trzymanie jego kasy? Myślicie ze jego żona dobrze trzymałaby wszystkie jego akcje? No właśnie. No i jak ja mam znaleźć zonę w tym prawackim kraju w którym każda chce trzymać moje akcje i o nich deycdować a nic się na tym nie zna.
A konkretnie który człowiek? Mi jakoś ta definicja nie pasuje do wszystkich których znam, na upartego może pod kogoś by się podciągnęło ale jakoś tak nie do końca.
??????????