Jak ktoś ma zamiar działać, to nie grozi publicznie publicznie znanej osobie.
Jak ktoś grozi, to nie działa.
Albo z tymi grożbami jest tak jak z grożbami w sprawie Komisji Śledczej w sprawie afery Rywina. Ktoś pamięta ? Giertych też wtedy mówił, że dostawał SMSy z groźbami śmierci. Jak ta historia lubi się powtarzać.
Mam przeszło 50 lat na oczy przejrzałem w 1981 roku kiedy do mojego dziadka przyszedł proboszcz z jednej opolskich parafii i przy wódeczce przyznał się że jest TW. Nawet otrzymał od służb specjalnych pewna kwotę w DM $. Tak to czarna mafia walczyła o demokrację. Obojętnie kto przy korycie oni zawsze się ogrzeją.
Ja się tak zastanawiam ilu z "fachowych obserwatorów" dodających komentarze obejrzało wiadomości po faktach fakty mają z rzeczywistością coś wspólnego wiadomości to Korea dziwią mnie komentarze typu to dno to syf przestańcie tylko słuchać otwórzcie wreszcie oczy.
Radosław Sikorski lubi to!