Zgadzam się w 80% z tym apelem dyrektora jednak jest duże ale. Jeżeli to szkoła jest od tego by nauczyć dziecko polskiego, matematyki, języka obcego to dlaczego tyle dzieci musi chodzić na korepetycję by nauczyć się tego czego w szkole ich nie nauczono. Dlaczego po powrocie dziecka do domu to rodzice uczą się z dzieckiem tego polskiego, matematyki, języków (piszę tu o dzieciach w klasach pierwszych bo późnieh te dzieci uczą korepetytorzy).
Jeśli rolnik przed swoim polem z ziemniakami postawi tabliczkę "Dzikom wstęp wzbroniony", to one z pewnością tam nie wejdą.
Z niektórymi ludźmi jest podobnie, a nie chodzi mi o umiejętność czytania....
Usaid to jest kraj graniczący z San Escobar? Z polskiego nie byłem najgorszy, miałem dwie czwórki na maturze ale za cholerę nie wiem co znaczy obalalić. Chyba że to nazwisko jakiegoś Serba albo Chorwata bo tak mi się to kojarzy. Tam mają już taką sieczkę we łbach że nawet nie potrafią pisać po polsku. Hasło tv za rublika: de**le de**lom.
Kto bogatym zabroni