Nie o to chodzi w wierze. Nie rozumiem czemu ludzie mają taki ból tyłka za to, że ktoś w coś (kogoś) wierzy. Ja nie praktykuje, ale szanuję ludzi wierzących.
Trzeba być wybitnym ciulem, żeby to odnieść ogólnie do "polskich mechaników". Polscy mechanicy są różni, młocie. Podobnie jak polscy nauczyciele, księgowi, policjanci i akuszerki. Leczysz tak swoje - niewątpliwie uzasadnione - kompleksy, polski (?) internauto?
To się nazywa dwuznaczne myśli.