Ja myślałem kiedyś ze wszędzie tak jest ale żyłem kilka lat w Holandii i jakoś tego pomiędzy Holendrami nie widziałem. Ale oni to żeglarska kultura oni wszyscy czują się jak na jednym statku. Który gdy zatonie to wszyscy zatoną. A ktoś był kiedyś w Rosji albo Białorusi albo Niemczach? To już nie są żeglaskie kultury takie Niemcy.
Ja tego nigdy nie czytam, juz wcale o dzialaniach ubocznych. Tam pisza od porost wlosow na jezyku przez krwawiace galki oczne do zaplatania sie paznokci u stop.
★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
A ja to w pewnym sensie podzielam tych ludzi.
Bo raz że są nie do zaorania tzn deszcz, słońce, śnieg czy wiatr ty mi tylko wino daj a zjawię się...I dwa co dnia osiąga swój cel. Chcę się napić i się napije :)
Uważam, że to stwierdzenie jest krzywdzące.
Na skoki narcisrkie nie ma nawet 1/3 budżetu który idzie na ludziki które nie potrafią kopać piłki. A sukcesy skoczków są ogromne A budżetu ubogi
Ja myślałem kiedyś ze wszędzie tak jest ale żyłem kilka lat w Holandii i jakoś tego pomiędzy Holendrami nie widziałem. Ale oni to żeglarska kultura oni wszyscy czują się jak na jednym statku. Który gdy zatonie to wszyscy zatoną. A ktoś był kiedyś w Rosji albo Białorusi albo Niemczach? To już nie są żeglaskie kultury takie Niemcy.