Już samo promowanie tej książki świadczy o poziomie autora wrzutki. Z czystej ciekawości przeczytałem "dzieło" tej pani pt. "De**l". Było tak złe, jak się spodziewałem. Sfrustrowana psycholożka z telewizji próbuje udawać autorkę. Nazwisko tej pani mogłoby być definicją słowa grafomania. Ciekawi również fakt, że jej wydawcą jest największy hejter wśród "publicystów" - Jan Piński, co najmniej dwa razy prawomocnie skazany za zniesławienie.
I gdzie wszyskie prawackie szmaty na tym portalu? Dlaczego nie wyją, jak wyły i nadal przypominają od czasu do czasu zdjęcie Tuska z kurduplem z Kremla na molo w Sopocie. Rozumiem pomarańczowy może się spotykać z kacapskim bandytą, bo to spotkanie patriotyczne, a Tusk nie może, bo spotykał się towarzysko.
Gdyby to zrobił w Polsce, to by go aresztowali, bo tych skxrwysynow nie można obrażać. Widać, że w Anglii prawdziwa demokracja. Ci bydlacy nie powinni mieć prawa wjazdu do żadnego kraju,zamordowali sześćdziesiątych tysięcy kobiet i dzieci,a cały świat nie widzi w tym problemu.
Już samo promowanie tej książki świadczy o poziomie autora wrzutki. Z czystej ciekawości przeczytałem "dzieło" tej pani pt. "De**l". Było tak złe, jak się spodziewałem. Sfrustrowana psycholożka z telewizji próbuje udawać autorkę. Nazwisko tej pani mogłoby być definicją słowa grafomania. Ciekawi również fakt, że jej wydawcą jest największy hejter wśród "publicystów" - Jan Piński, co najmniej dwa razy prawomocnie skazany za zniesławienie.