Malejąca liczba wiernych, coraz niższe wpływy do kościelnej kasy, utrata autorytetu moralnego i głęboka nieufność społeczna – to dziś codzienność instytucji, która jeszcze niedawno była jednym z filarów życia publicznego. Słychać też o naciskach politycznych, kulisowych rozmowach i atmosferze strachu, w której hierarchowie mieli funkcjonować w czasach rządów PiS. Efekt? Episkopat zaczyna się dystansować od Jarosława Kaczyńskiego i jego obozu, bo rachunek strat okazał się druzgocący.
A kiedy tego de**la rozlicza?????😤😤😤😤