Coraz bliżej do unieważnienia wyborów prezydenckich. Rozpoczyna się bowiem pierwszy proces karny dotyczący fałszerstw wyborczych, który może mieć fundamentalne znaczenie dla dalszych losów innych postępowań w tej sprawie. Na ławie oskarżonych zasiądzie dziewięć osób związanych z obwodowymi komisjami wyborczymi. Prokuratura zarzuca im świadome i celowe działania mające na celu zafałszowanie wyników głosowania. To moment przełomowy – po raz pierwszy zarzuty dotyczące nieprawidłowości wyborczych trafiają na salę sądową w ramach pełnoprawnego procesu.
PiS elektorat albo nie uwierzy albo powie i bardzo dobrze. Inni też kradli. PiS elektoratem nawet nie trzeba manipulować. Oni sami ich bronią z zaciekłością, gó**o żreć będą a oszczana fleja będzie bohaterem
Coraz bliżej do unieważnienia wyborów prezydenckich. Rozpoczyna się bowiem pierwszy proces karny dotyczący fałszerstw wyborczych, który może mieć fundamentalne znaczenie dla dalszych losów innych postępowań w tej sprawie. Na ławie oskarżonych zasiądzie dziewięć osób związanych z obwodowymi komisjami wyborczymi. Prokuratura zarzuca im świadome i celowe działania mające na celu zafałszowanie wyników głosowania. To moment przełomowy – po raz pierwszy zarzuty dotyczące nieprawidłowości wyborczych trafiają na salę sądową w ramach pełnoprawnego procesu.
Bo pisowcy nie wiedzą że polską tradycją od wieków jest podłaźniczka.