Problem z tymi antyaborcjonistycznimi knurani jest taki, że oni nie podejmą się tego wyzwania, bo rzucą: "A co jeśli jednak te dzieci są szczęśliwe?!" I s********. Dlatego tak ważne jest wyprowadzienie religii ze szkół. Naprawdę nie ma co tracić czasu na knury.
Ponury zniwiarz to on, nie ona :-)