Cała ta wizyta dała popalić pisiakom. Start w Kijowie, a nie w Warszawie, kilka znaczących, zaplanowanych fotek, kilka zdań wymienionych z ludźmi, z którymi Biden chciał je wymienić. Totalne ignorancja w stosunku do karakana i przemówienie w którym "nic nie powiedział". Zapewne oczekiwano, że Biden sam będzie chciał się spotkać z tow. Zaszczańcem, a jak się okazało, że nie, próbowano zabiegać o takie spotkanie. I co ? I figa ! Najlepsze jest jednak to, że gimnastykują się jak mogą, żeby zbagatelizować to co się wydarzyło, przekaz jednak był bardzo jasny, a świat go usłyszał i zobaczył ....
Ktoś komuś musiał się odwdzięczyć . Tak działa pisowska mafia . Mam nadzieje , ze już niedługo i będzie siedział !!!!!😤😤😤😤😤😤
Czy w wojsku można mieć tipsy?