Tak to jest jak się mówi to co ślina na język przyniesie , w euforii i bez kontroli szarych komórek…….😂😂😂😂😂
No ale zadajmy sobie podstawowe pytanie: o czym Kaczyński mógłby rozmawiać z Bidenem? O zaletach różnych odmian żwirku dla kota? O tym, jak szybko i niezauważenie zmienić pieluchę podczas spotkania z "lokalnymi" mieszkańcami? A może o tym, jak niszczyć demokrację, gospodarkę, wymiar sprawiedliwości, wolne media itp.?
"Andrzejki i co Ci ten cały Bajden po amerykańsku powiedział?" "Powtórzyć to co zrozumiałem?" "No tak." "A to w takim razie nic nie powiedział."