Zależy w co wierzący. Bo co poniektory przypomni sobie Noego, co arke budował, tratwę zbuduje a wiara może zapewni mu trochę dodatkowych przemyśleń podczas podróży. A ateista poczuje się pewnie najlepiej przystosowany i wpław popłynie w nadziei, że po drodze mu ewolucyjne skrzela wyrosną...
politycy w Polsce to piąta kolumna