System SAFE mógłby być potężnym narzędziem, gdybyśmy mieli polityków myślących w kategoriach racji stanu, a nie słupków poparcia i portfeli własnych kolegów. Bez silnych mechanizmów kontroli, każda "tarcza" z Brukseli może stać się po prostu kolejnym funduszem do przejedzenia, za który zapłacimy utratą wolności i realną gotówką w podatkach.
Jakie dobre? Przecież tam nie ma żadnej kiełbasy na stole!!!