Armia i żołnierze to nie pogranicznicy. ,,Pogranicznik" (nie lubię tego określenia bo trąci rusycyzmem) to funkcjonariusz Straży Granicznej. A żołnierze to wojsko. Ale jak się nie wie podstawowych rzeczy to się pisze i gada głupoty.
Trochę to naciągane, bo w tym wywiadzie najpierw pytali ją o granicę ukrainśko-słoweńska, potem o to z kim graniczy Ukraina, a potem o tę Polskę stąd jej irytacja. Nie ma też kolejnego zdania gdzie dziennikarka pyta chociaż o wymienienie krajów z którymi graniczymy od wschodu i ta pani je wymienia, więc nie jest prawdą, że nie wiedziała tylko, że zamiast od razu odpowiedzieć bezsensownie dyskutowała.
Tyle pytań.....