Chyba nigdzie na świecie nie pracuje się tak jak w Polsce. Wszędzie pracę szanują, nie oznacza to opyerdalactwa. Polak musi naginać jak w Bangladeszu i nie jest za to wynagradzani lepiej, jak w tekście powyżej. Podnoszą ci normę albo dorzucają obowiązków kogoś innego uprzednio zwalniając. Sami sobie to robimy. Polska to dziki kraj.
Słuchajcie cioty po liceach, kulach, socjologi. Wojsko to nie są pokazy, parady wojskowe. Wojsko to nie są zuchy w brązowych berecikach, weekendowo szkolone pajacyki, tego tam, wiadomo kogo. Wojsko w terenie mało ma wspólnego z elegancją, są od strzeżenia i strzelania (przetrwanie i zabijanie w razie konieczności ściślej ujmując). Jeśli chcesz pomocy dzwonisz 112 (pogotowie, straż pożarna), od milicjanta pomocy nie uzyskasz, prędzej uczyni cię inwalidą. Pojazd z mediami musi być oznakowany, dziennikarze w widocznych kamizelkach (media, press). Ktoś ma inne zdanie?
Konfa jest jak przedszkolak który nie założy czapki i się przeziębi żeby mamie na złość zrobić bo ta nie pozwala grać do rana w fortnajt. Z resztą główny problem to ti że wyznawcy konfy są wlaśnie jeszcze w przedszkolu i przy urnie jeszcze dluuuuuuugo nic nie zdziałają.
kaczor kopnięty w d**ę