Nie ma sprzętów które by się nie psuły. Kiedyś nie było wind i osoby na wózkach się po schodach wnosiło w kilka chłopa. Sam pamiętam na uniwersytecie prawie codziennie kogoś wnosiłem z kolegami. A dziś to pokolenie takie roszczeniowe. Nic nikomu nie pomogą ale im państwo ma cały czas pomagać.
W ten sposób niejako samoczynnie dokonuje się selekcji rencistów - kto udaje, a kto nie.