Jarek kategorycznie zakazał słuchania, bo jego przyd**asy by jeszcze zaczęły powątpiewać w geniusz wodza i - o zgrozo - może zaczęli myśleć samodzielnie.
Byłem świadkiem takiej akcji, gdy na moich oczach pracownicom maka zjechały twarze. Gdy się obróciłem, by zobaczyć co jest tego powodem zobaczyłem tsunami dzieciaków wylewających się z dwóch autokarów. Oczywiście, kto szybszy ten lepszy! Z tyłu usłyszałem tylko wypowiedziane szeptem: O K*RWA.
Takich czasow dozyliscie dumni Polacy (czytaj durni) ze huligan, kibol sutener, reprezentuje narod na swiecie, jako jedyny...ubraliscie chama w garniak, pokropiliscie woda kolonska i swiecona, cyk i rezydent uzurpator, nie wstyd Wam Polacy?
To coś nie załuguje by być znanym i żeby pisać.