Przecież to nie chodziło o budowanie wartości krypto tylko jego kupowanie za przychylność. Kto z tego miał kasę wiemy co za to zrobił wiemy lub będziemy za pare lat wiedzieć.
Cóż nauka rozumiana, przez bezmózgiego katolika. Ale pierdoły pisze na komputerze i zamieszcza na wiosce przez sieć stworzone przez naukę. Nie boga, czy księdza.
Guma Turbo to już lata '90. W PRLu, gumy do żucia, dostępne były chyba tylko w Pewexach.